Wsparcie dla firmy ILPEA

Pożar zniszczył halę produkcyjną firmy ILPEA produkującej komponenty dla branży AGD. W Fabryce w Chełstówku koło Twardogóry zatrudnionych było ponad 600 pracowników. Wicepremier, minister gospodarki Janusz Piechociński, odwiedził zakład i zapowiedział pomoc dla firmy oraz pracowników. Wsparcie oferuje również Wałbrzyska Specjalna Strefa Ekonomiczna.


Pożar wybuchł 20 lipca około 7:30. Spłonęła hala produkcyjna o powierzchni 11 tys. mkw. Z pożarem walczyły 32 zastępy straży pożarnej i 2 samoloty. Udało się uratować część hali i budynek administracyjno-biurowy.

– Uruchomiliśmy specjalny sztab antykryzysowy, który spotka się już w czwartek, 30-go lipca. Na czele z panią wicewojewodą i wicemarszałek Dolnego Śląska oraz przy udziale wałbrzyskiej strefy, ustalimy plan działania – mówi minister gospodarki Janusz Piechociński. – Zależy nam na uruchomieniu mechanizmów, które pomogą firmie utrzymać się na rynku i działać dalej dla sektora AGD. Ta branża w Polsce jest szczególna silnia i konkurencyjna – podkreśla wicepremier.

ILPEA to włoska firma działająca w branży tworzyw sztucznych. Zakład w Chełstówku produkował uszczelki do lodówek i pralek m.in. dla takich odbiorców jak Bosch, Indesit, Amica i Whirlpool. Budynki, które spłonęły, były zlokalizowane poza Wałbrzyską Specjalną Strefą Ekonomiczną. Ale firma planowała rozwijać się w strefie. W 2014 roku otrzymała dwa zezwolenia na działalność w WSSE. Pierwszy projekt zakłada budowę nowej fabryki w Twardogórze, drugi dotyczy rozbudowy planowanego zakładu.

– Te plany trzeba będzie zweryfikować. Nowy zakład musi jak najszybciej podjąć produkcję. Strefa włączy się w budowę obiektu – zapowiada Barbara Kaśnikowska, prezes Wałbrzyskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej „INVEST-PARK”. – Mamy już doświadczenie w budowie hal w strefie – dodaje.

Z zakładach w Chełstówku zatrudnionych było blisko 600 osób. W część hali, która przetrwała pracę znajdzie około 200. Niektórzy pracownicy zostali oddelegowani do zakładów we Włoszech i na Węgrzech.

– Już wyjechało około 40 osób. Dołączy do nich jeszcze 60. Przewidujmy, że problem czasowej utraty pracy będzie dotyczył od 150 do 200 osób – mówi Zbigniew Potyrała, burmistrz Twardogóry.

– Są to świetnie wykwalifikowani pracownicy. Z wiceministrem pracy i polityki społecznej, Jackiem Męciną będziemy szukać mechanizmów wsparcia dla tej grupy – dodaje wicepremier Piechociński.

ILPEA 1

ILPEA 2

Partnerzy

Skontaktuj się z nami
w sprawie oferty
Ikona koperty